MOJA WIZYTA W AGENCJI MODELINGOWEJ

by - 11/26/2016




  Witajcie! Uznałam, że dobrym tematem do notki będzie wizyta w agencji modelingowej. W internecie jest tego dużo, aczkolwiek nie jest to opisane dokładnie i ja czytając te wszystkie porady, opinie o agencjach, czułam się i tak niedoinformowana, przez co mój stres przed wizytą był jeszcze większy. Pierwsza i najważniejsza rzecz, to polaroidy! Robiłam ich wiele i zawsze wydawało mi się, że są okej. A teraz, gdy na nie patrzę-szczerze nie wiem, czemu jakakolwiek z agencji się do mnie odezwała, hahaha. Dobrze, aby zdjęcia były naturalne, zrezygnujcie na ten czas z makijażu. Ubierzcie coś obcisłego, co dobrze pokaże Waszą sylwetkę. Możecie dołączyć także zdjęcia w bikini. Ja polaroidy wysyłałam tylko w ubraniach obcisłych. Tak samo powinniście ubrać się, gdy już otrzymacie pozytywną odpowiedź od agencji. Umawiacie się na określony termin i jedziecie na spotkanie! :) Ja byłam na spotkaniu w jednej agencji, w zeszłym roku. Z drugą byłam umówiona, ale zrezygnowałam. Widocznie modeling to jednak nie moja branża. Na spotkanie poszedł ze mną tata, gdyż ja pewnie byłabym na tyle roztrzepana i podekscytowana, że zgodziłabym się na wszystko, co tylko by mi zaoferowano. Na początek otrzymałam kartę, w której uzupełniacie Wasze imię, nazwisko, wymiary, itd. Tak, czy inaczej, oni ponownie Was później zmierzą. Ja byłam pewna, że dobrze mierzę swoje biodra, a co do czego przyszło, tych centymetrów okazało się więcej. Ponieważ układałam miarę w niewłaściwym miejscu. Pani wyjaśniła nam, jak mniej więcej wygląda praca takiej modelki, jakie wymagania trzeba spełniać w danym kraju. I co powinnam zmienić w sobie, aby otrzymać do podpisania swego rodzaju umowę. Ze względu na to, że wzrostu mam zaledwie i aż 170/71cm mogłabym pracować jedynie w Azji. Aby rozwijać się w Europie musiałabym mieć tych centymetrów o 8-9 więcej. Kazano mi też zmienić kolor na blond i co najgorsze-zrzucić kilka centymetrów z bioder. W tamtym momencie miałam 92-93cm w biodrach. Maksimum dla modelki to... 89cm. Dali mi na to jakoś bodajże miesiąc. Później miałam wrócić, podpisać kontrakt i jechać do pracy. Na koniec spotkania Pani zrobiła mi polaroidy i tyle się widzieliśmy. Do agencji nigdy nie wróciłam. Moja druga próba podjęcia współpracy to był grudzień zeszłego roku. Rozmyśliłam się po około 2 tygodniach. Śmiało mogę stwierdzić, że modeling nie jest moją dziedziną. Chciałabym tego spróbować, ale nie jestem w stanie stwierdzić, czy mogłabym robić to przez całe swoje życie. Bo gdy czegoś naprawdę chcemy, to do tego dążymy. A nie odpuszczamy tak, jak zrobiłam to. Wiem, że w jakimś stopniu zmarnowałam czas tamtych ludzi, moich rodziców i swój. Ale również jest to dla mnie doświadczenie! 

Z racji tego, że jesienna pogoda ostatnio daje się mooocno we znaki, postawiłam na bordową koszulę, którą znajdziecie u Yoins ---------> KLIK
Teraz znajdziecie u nich wiele promocji, więc koniecznie zaglądajcie do ich sklepu! Uważam, że do tej koszuli super pasują zwykłe, czarne rurki z Pull&Bear -------> KLIK
Traperki robią furorę już od paru sezonów i myślę, że nadal są obowiązkową częścią naszych szaf! Koniecznie zwróćcie uwagę na te piękne dodatki, jakimi są: czapka, choker i kolczyki, które również pochodzą z Yoins. W taką szarówę, jaka ostatnio panuje idealnie sprawdzi się tak intensywny kolor, jak na mojej czapce. Buziaki!

You May Also Like

18 komentarze

  1. ooo super post! W sumie pomyślałam niedawno by napisać moje doświadczenia :)
    Fajnie zobaczyć je też z innej perspektywy :)

    Zapraszam!
    >> VANILLIA96.BLOGSPOT.COM <<
    Obserwujemy? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post :) Bardzo fajnie się go czytało :) Zapraszam na grupę :) https://www.facebook.com/groups/974746879298541/

    Ps. Piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny post. Jak dla mnie masz idealna figurę :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. w sumie fajnie, że próbowałaś, bo przynajmniej wiesz, że nie chcesz tego robić w przyszłości :)
    Pięknie wyglądasz, poklikałam ;)
    Mój blog - HELLO-WONDERFUL
    Pozdrawiam cieplutko:*


    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam podobne doświadczenia z agencją modelek, raz szłam , raz rezygnowałam. W skrócie: jestem za niska i o 10kg za gruba i chyba to mnie najbardziej zraziło, że w tym momencie już i tak jeste serio chuda, a oni mi każą jeszcze 10 zejść, to byłoby nie zdrowe.

    merows.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurde, przecież jesteś taka szczuplutka, przeraża mnie to, co oni wymyślają.
    Ciekawy post, fajnie się czegoś dowiedzieć innego, choć całkowicie nie moja bajka, bo się do modelingu nie nadaję xd
    Pozdrawiam, Nurvela :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Notka bardzo przydatna dla dziewczyn, które uważają że modeling to czysta zabawa i przyjemność. Nie jest tak kolorowo. Dobrze, że zrezygnowałas. Masz bardzo dobra figurę. Życzę dużo sukcesów. Pozdrawiam i zapraszam do mnie poulciak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe doświadczenie, mam jednak wrażenie, że nie wszystkie modelki muszą takie być, może specyfika agencji. z tym 170 dla Azji to też przesadziła ^_^

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobry post. Szkoda, że zrezygnowałaś jednak może teraz znajdziesz coś, do czego będziesz uparcie dążyć :)
    Lovett Lov B.L.O.G

    OdpowiedzUsuń
  10. Modeling to powinna być zabawa i przyjemność, a mają taki rygor, że szkoda gadać. Te wieszaki na wybiegach wcale nie zachęcają do kupowania ubrać. Moim zdaniem nic nie powinnaś w sobie zmieniać, bo wyglądasz świetnie. :)

    Pozdrawiam,
    http://kozlovskaiza.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nieraz zastanawiałam się nad taką agencją, ale zrezygnowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ważne, żeby próbować i nie rezygnować ze swoich marzeń!
    Fajny post i śliczne zdjęcia!

    http://lolqienjoy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Awesome photos! You look like a model, I love your outfit dear :D
    Great blog! I'm following you! Follow back? ***
    http://omundodajesse.blogspot.pt

    OdpowiedzUsuń
  14. a ja uwazam ze powinnas sprobowac! Masz przepiekne zdjecia :)swoja droga nie mialam pojecia ze "tak" to wyglada od kuchni :P
    Zapraszam tez do mnie na post o Birmie. Na prawde szokujacy kraj...krotka relacja z poczatkow podrozy Pam :)
    https://brbadventures.wordpress.com/2016/11/27/birma-bogactwo-i-bieda/

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawy post, zawszes ie zastanawialam jak takie spotkania przebiegają :)
    śliczne zdjęcia i bluzka!

    http://dalenadaily.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajny post :-) Również lubie modeling, ale z moim wzrostem tym bardziej nie mam szans.

    Pozdrawiam
    elsslyne.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń