COCOLITA.PL I MOJE ZAMÓWIENIE+SWATCHE

by - 12/16/2016




Witajcie! Ostatnio przyszła moja paczka z Cocolity. Zamówiłam kilka rzeczy, które mnie zainteresowały i które chcę przetestować. Od jakiegoś czasu planowałam dorzucić do bloga tę część kosmetyczną. Najgorsze jest to, że mam tysiąc pomysłów na minutę i ciężko mi wszystko zrealizować, haha. Ale powoli i wszystko będę mogła tu dodać. A mam nadzieję, że Was to zainteresuje!


O palecie czytałam w internecie. Były osoby, które ją zachwalały, a także takie, których komentarze były negatywne. A bo pigmentacja nie taka, jak być powinna, a bo to, a bo tamto. Płacąc za paletkę, w której mamy 16 cieni, nie możemy narzekać na jej pigmentację. Gdyż jak dla mnie, kolory są mocno nasycone. Poza tymi z pierwszego rzędu. Odcienie są bardzo jasne i słabo się utrzymują. Jednak ja będę ich używać raczej, jako kolorów bazowych, może pod dolną linię rzęs. Ale cała reszta tej paletki... ach, totalnie zdobyła moje serce. Uwielbiam kolory z drobinkami. Myślę, że najlepiej wyglądają na mojej powiece. Złoty, brąz, czerwień, to moje ulubione kolory, jeżeli chodzi o palety do cieni. Chocolate Vice to moja pierwsza paleta z tej serii, ale na pewno nie ostatnia. Chciałabym zebrać całą resztę i mam nadzieję, że już niedługo będziecie mogli zobaczyć je na moim blogu!

Płynne pomadki Golden Rose, to już raczej coś normalnego dla większości. Ja zdecydowałam się na 3 odcienie. Jednak największe wrażenie zrobił na mnie ten piękny fiolet i postanowiłam zamówić go po raz 2, gdyż poprzednie opakowanie powoli mi się kończyło. Bardzo lubię odcienie fioletu, jeżeli chodzi o szminki i stosunkowo długo szukałam takiego, który przypadłby mi do gustu. I w końcu jest! Z całego serca mogę polecić te pomadki. Ich jakość, co do ceny jest naprawdę niesamowita. Mam również dwie kredki od GR i gdybym miała kupić je ponownie, na pewno bym tego nie zrobiła. Lepiej dołożyć kilka złotych i kupić pomadkę w płynie, gdyż jej trwałość jest o wiele lepsza. Poza perfumami i produktami do ust, nigdy nie decydowałam się na kosmetyki od tej firmy. Aż do teraz! Postanowiłam trochę poeksperymentować z makijażem i zamówiłam eyeliner w odcieniu podobno kobaltowym, chociaż jest to raczej kolor błękitny z drobinkami. Na pewno, gdy już go użyję będę relacjonować, czy warto, czy nie. Golden Rose w swojej ofercie ma przecież całą gamę kolorów tych produktów!


To już 5 podkład, który zamierzam przetestować. O nim słyszałam wiele pochlebnych opinii i właściwie to skusiło mnie do jego zakupu. Mam cerę bardzo tłustą, więc potrzebuję czegoś, co utrzyma się trochę dłużej i ja po 2-3h nie będę się świecić. Dodatkowo jest odżywczy, więc myślę, że sprawdzi się przy cerze takiej, jak moja. Jest to podkład w odcieniu 51-Light vanilla, czyli najjaśniejszym. 


Jakoś nigdy wcześniej nie przywiązywałam uwagi do tego, jakimi pędzlami wykonuję makijaż. A różnica jest i to ogromna! Kolory lepiej rozkładają się na powiece i na pewno dzięki dobrym pędzlom, będą lepiej zblendowane. Dlatego decydując się na jakąś firmę, wybrałam Hakuro. I kiedy dotknęłam ich po otworzeniu paczki, ach. Myślę, że wykonywanie makijażu nimi to będzie sama przyjemność! Teraz, gdy już znam ich jakość, na pewno zamówię pędzle do pudru, konturowania twarzy i tak dalej, haha.


Mam wrażenie, że przetestowałam już wszystkie możliwe formy eyelinerów, jakie tylko istnieją. Poza tą w żelu. Myślę, że to może być o wiele wygodniejsze, niż np. popularny pędzelek, czy gąbka. Ten eyeliner nie rozmazuje się, trzyma się dosyć długo na powiece, a to jest dla mnie najważniejszą kwestią. 


A to właśnie otrzymałam w paczce, jako 'gratisy'. Z ogromną przyjemnością przetestuję zestaw do modelowania brwi od Pierre Rene i kremy, które pasują do mojej cery i wieku. Do brwi używam tylko i wyłącznie paletki od Catrice i myślę, że raczej nigdy tego nie zmienię, ponieważ jest to dla mnie najwygodniejsza forma i najlepiej maluje mi się brwi. Ale kto wie, może ten zestaw bardziej mi się spodoba?

You May Also Like

5 komentarze

  1. Paleta wygląda zachęcająco ♥

    londonkidx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zamówienie:)
    Mam dwie czekoladki z Mur i je uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam to samo... sto pomysłów na minutę i masę fajnych rzeczy do zrobienia, a czasu mało ;-) aż ciężko to czasem ogarnąć mimo że chęci są wielkie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Płynne pomadki z Golden rose najlepsze ! kiedyś gdy szukałam jednego odcienia z różnych marek, to swatche na ręce utrzymały mi się tak długo jak te z Inglota, więc szok !! a co do pędzli też mam z Hakuro numer H79 i strasznie mi linieje :c chyba trafiłam na wadliwy wyrób :c

    http://allgoodthingsart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń