KOBIECE SPOJRZENIE NA ŚWIAT: Dlaczego rozstanie boli? Czy rzeczywiście jest ono tak złe?

by - 12/25/2016



Niezależnie od tego, ile trwał związek-miesiąc, rok, kilka lat, stratę zawsze odczuwamy tak samo. Oczywiście jest to także zależne od tego, jak bardzo byliśmy przywiązani emocjonalnie do drugiego człowieka. Strata to jedno z najtrudniejszych doznać w naszym życiu, nieważne, czego dotyczy. Utrata naszej miłości jest źródłem cierpienia, bólu i smutku. Czymś, co wydaje nam się absolutnie nie do przeżycia. Ale czy aby na pewno...? Czasami rozpacz po utracie ukochanej osoby jest tak silna, że ogarnia nasz umysł i ciało w sposób całkowity. Zdarza się, że nie możemy przez to funkcjonować, posuwamy się do naprawdę głupich rzeczy, których często potem żałujemy. Obiecujemy sobie, że nigdy więcej tego nie zrobimy, a po paru dniach dochodzi znowu do tego samego. I tak oto kółko się zamyka. Kiedy odejdzie od nas osoba, którą kochaliśmy, czujemy pustkę. I trwa to jakiś czas. Jednak nie na zawsze. Tuż zaraz po stracie jesteśmy w depresyjnym stanie, pytamy, dlaczego to spotkało właśnie nas. Musimy dać sobie jakiś określony czas na powrócenie do stanu 'przed' daną miłością. Człowiek może czuć się wycieńczony psychicznie, czasem nawet i fizycznie. W takim stanie przestajemy myśleć o złych rzeczach, które wydarzyły się między nami. Myślimy tylko o tym, jak cudowny był nasz związek i co mogło nie podobać się tej drugiej osobie, skoro nas zostawiła. Stan, który przechodzi wielu ludzi na świecie jest swego rodzaju uzależnieniem od tego drugiego człowieka. Nasze myśli kręcą się tylko i wyłącznie wokół byłej miłości. Im dłużej tkwimy w tym stanie, tym jest gorzej. Bardziej potrzebujemy i tęsknimy. Mamy poczucie, że nikt inny nie da nam już szczęścia i jeśli ta kobieta/ten mężczyzna do nas nie wróci, po prostu umrzemy z tęsknoty. Myślenie o tym, że nigdy więcej się nie zakochamy jest wręcz absurdalne. Na każdego z nas czekają gdzieś te lepsze, jak i gorsze chwile. Nie można temu zaprzeczyć. Przecież po każdej burzy wychodzi słońce! Musimy otworzyć się na nowe doświadczenia i emocje. Tylko w ten sposób
 jesteśmy w stanie zapomnieć o tym, co było i iść do przodu. Ten proces będzie trwał tyle czasu, ile na to potrzebujesz. Jednemu przejdzie szybciej, innemu nieco później. Czasem nie przechodzi wcale, ale człowiek potrafi stłumić tę miłość na tyle, że jakoś o niej "zapomni". W końcu poczujesz się na nowo lekkim i zdolnym do pokochania kogoś innego. Wrócą wszystkie chęci do życia. Wyciągniesz wnioski z tego, co było i jakich błędów nie popełniać na przyszłość. Lekcja, którą zapamiętasz na długi czas, a może i na całe życie.

Bluza: Poppy Lovers (KLIK)
Bluzka: SH
Spodnie: H&M

You May Also Like

3 komentarze

  1. Pamietam jak mialam 14 lat i rozstalam sie z chłopakiem wydawalo mi sie wtedy to koncem swiata :-D Serio! Teraz patrząc na to majac 22 lata wiem, ze to bylo nic! Na szczęście innego rozstania nie mialam i mam nadzieje ze nie bede miala :-). Aaaa ale wracajac do tamtego rozstania to pamietam to uczucie totalnrj bezradnosci. No alr eh bylam dzieckiem :-P


    www.pauladowlasz.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Perfekcyjny zestaw. :) Gdy rozstałam się z pierwszym chłopakiem mając 18 lat myślałam, że to już koniec mojego życia. Pewnie każda zakochana po raz pierwszy dziewczyna to zrozumie. :) To był straszny czas, bo posypało się wszystko w co wierzyłam. Z czasem poznałam kogoś z kim jestem nadal i dostrzegłam, że tamten związek był w ogóle bez przyszłości i tylko się w nim dusiliśmy. Ale do wszystkiego potrzeba czasu. Mam nadzieję, że już nie będę miała rozstań w swoim życiu i choć zawsze one bolą to jestem pewna, że do ewentualnego podeszłabym o wiele dojrzalej i spokojniej niż będąc nastolatką. :)

    OdpowiedzUsuń